Joanna Reflex Blond - odrobina słońca na moich mysich kłaczkach

Przez - czerwca 11, 2013

Jestem niereformowalna i mimo posiadania bardzo delikatnych włosów nadal farbuję (a właściwie  rozjaśniam) je w domu. Jest to taka swoista rosyjska ruletka, ponieważ nigdy nie wiem co tym razem mi wyjdzie ;). Podczas ostatniego farbowania wyszła mi jednolita blond mysz... Jako, że mam swoje lata, blond mysz upodobniła mnie do miłych pań emerytek z którymi chodzę na zajęcia z pilates-u, co nie do końca mnie ucieszyło. Wtedy to moja mądra ciocia poleciła mi ten wynalazek. Mowa o sprayu do rozjaśniania włosów Joanna Reflex Blond. Co prawda producent wyraźnie napisał, że nie należy  stosować go na włosach farbowanych...ale chęć normalnego wyglądu była silniejsza.

Na początek składaqua, hydrogen peroxide, coceth-7, PPG-1-PEG-9 lauryl glycol ether, PEG-40 hydrogenated castor oil, cetrimonium chloride, juniperus communis, hydrolyzed keratin, parfum, phosphoric acid, [+/- sodium stannate, salicylic acid, acetanilid]

Czego możemy oczekiwać?
Rozjaśniacz w sprayu, służący do nadawania jasnym włosom efektu naturalnego, ciepłego, rozświetlającego słonecznego balejażu. Dzięki temu preparatowi można ozdabiać fryzurę złotawymi refleksami letniego słońca przez cały rok. Efekt zależy od wyjściowego koloru i odcienia włosów oraz ich naturalnej podatności na rozjaśnianie. Kosmetyk służy do delikatnego rozświetlenia włosów nieregularnymi, złocistymi i ciepłymi w odcieniu pasemkami, imitującymi słoneczne refleksy, nie do radykalnej zmiany koloru.


Produkt w postaci bezbarwnego płynu zamknięty jest w lekkiej butelce z tworzywa z tradycyjnym "psikaczem" zabezpieczonym zatyczką. Pierwsza sprawa - zapach. Jest absolutnie koszmarny! Jak u starego fryzjera za czasów PRL. Czysta żywa chemia, aż gryzie w oczy. No nic, farby też zazwyczaj nie pachną najładniej, więc postanowiłam zaryzykować. I co? I jestem zachwycona!

  


Po pierwsze - spray naprawdę działa! Już po 3 aplikacjach na moich włosach pojawiły się słoneczne refleksy. Jako, że bałam się negatywnego wpływu na włosy - rozpylałam go oszczędnie, bardziej po wierzchu. Oczywiście nie zrezygnowałam ze środków regenerujących, aby nawilżyć włosy. Po tygodniu zaprzestałam stosowania, ponieważ osiągnęłam w miarę zadowalający efekt.


Gorąco polecam ten kosmetyk osobom z naturalnymi, jasnymi włosami bez wyrazu oraz awaryjnie, ofiarom niezbyt efektownego farbowania na jasny odcień. Tylko błagam, uważajcie i korzystajcie oszczędnie bo droga do spalonego siana na głowie jest krótka. Przekonała się o tym moja znajoma, która zachęcona zauważonym u mnie efektem polewała włosy zbyt obficie i często w wyniku czego musi teraz poddawać się intensywnej regeneracji i klnie na czym świat stoi. Wszystko jest dla ludzi - byle z umiarem. Ja z pewnością zachowam go w mojej kosmetyczce na wypadek kolejnej wpadki kolorystycznej.

A z innej beczki. Udało mi się wygrać kolejny konkurs na FB! Tym razem ogłoszony przez markę OLSEN. Moja wypowiedź o ekologii spodobała się organizatorom, którzy obdarowali mnie śliczną butelką/termosem. Na dokładkę, czas dostarczenia nagrody był rekordowo szybki - 24 godziny!


Kilka innych zdobyczy.  Zestawy edukacyjne (literki, cyferki, angielski) z serii CZUCZU, dla mojego Frania w ramach promocji ciasteczek Petitki Lubisie. Za każde z 5 opakowań promocyjnych można było odebrać jeden zestaw.



Ta promocja już się skończyła. Trwa jednak inna - na stacjach Shell. Przy zakupie paliwa (20 l) można za 5 lub 10 zł (w zależności od rodzaju paliwa) kupić jeden z modeli LEGO F1. Dodatkowo przy zakupach na stacji (innych niż paliwo) na kwotę 20 zł można za 10 zł dokupić postacie i elementy do "kontroli" pojazdów F1. Jako, ze w rodzinie mamy wielu kierowców - brakuje nam już tylko jednego modelu :) Na zdjęciu część kolekcji. Zestawy pewnie będzie można niebawem kupić na Allegro - ale jeśli podróżujemy z dzieckiem, można sprawić mu nieco radości w trasie :).


Trzymajcie kciuki za ładną pogodę - jutro 3 urodziny Frania!
Czas rozstawić prezent - 2,5 m trampolinę :). Oj będzie się działo!

Podobne Posty

17 komentarze

  1. Efekt bardzo ładny - naturalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - o to chodziło, tylko refleksy, jak od słońca.

      Usuń
  2. słyszałam o tym produkcie dużo dobrych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny efekt, muszę polecić ten kosmetyk siostrze, bo ma naturalny mysi kolor i ciągle nie może się zdecydować, czy chce pofarbować, a tu taka alternatywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla naturalnych włosów to będzie super rozwiązanie.

      Usuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tym produkcie. Musze polecić go koleżance, ktora też rozjaśnia włosy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko jeśli rozjaśnia - niech koniecznie stosuje go oszczędnie i rozpyla a nie zlewa włosy dużą ilością. Bardzo łatwo przesuszyć tym włosy.

    OdpowiedzUsuń
  6. sliczne masz wloski, tez mam tą joannę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ładnie Ci to wyszło ;) sama kiedyś też eksperymentowałam z tym sprejem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. kurczę, bo znowu zaczyna mnie ten rozjaśniacz kusić... :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny efekt, włosy wyglądają jakbyś je naturalnie rozjaśniła na słonku. Taki odcień blondu zawsze mi się podobał!

    OdpowiedzUsuń
  10. Blond.. to nie dla mnie ja brunetka hihi :)
    Masz szczęscie do konkursów może powinnaś grac w lotto :P
    Pozdrawiam i życze udanego dnia - Cam z beauty--corner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mam szczęście tylko w takich "drobnych" konkursach.

      Usuń
  11. fajna sprawa z tymi lubisiami, szkoda, że nie wiedziałam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny kolor :)
    Zapraszam: http://thisisacookiemonster.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Też jestem zadowolona z tego sprayu z Joanny:) Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń